Autor Wątek: JVL Concorde  (Przeczytany 363 razy)

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 600
  • Miejsce pobytu:
    Londyn
  • Pomógł: 11
JVL Concorde
« dnia: 2018.04.28, 19:32:52 »
Hejka,

Jakis czas temu wpadl mi w rece ciekawy komputerek. Nazywa sie Concorde i zostal wyprodukowany przez Kanadyjska firme JVL.
Jest to tak zwana barowa maszyna do wyciagania pieniedzy, tudziez autoamt do gier.
Glowna roznica miedzy tym a Arcade jest taka, ze to przychodzi z dotykowym ekranem, zamiast kontrolera, czy przyciskow.
Tutaj jest krotki filmik podobnej maszyny. Roznice sa znikome, np w mojej nie ma wciagarki do banknotow.

https://www.youtube.com/watch?v=v2hrbksUSWI

Teraz pierwsze pyanie: Co to wlasciwie jest ? To jest komputer bazowany na 486 DX2, z 8mb RAMu, CD ROMem, monitorem VGA z nakladka na dotyk i DOSem ladowanym z ROMu.

Sam Komputer to jest tak zwany Industrial PC na plytce wciskanej w 16sto bitowy slot ISA.

Na Koniec Wrzuce kilka fotek, ale na ta chwile, kiedy mowie zepsuty, to do tej pory znalazlem tak:

1. Monitor gdy dostaje napiecie to tylko klika co kilka sekund i sie nie podnosi. Ktos mi powiedzial, ze to ma zwiazek z odchylaniem w poziomie ale do tego wroce.
2. Wybite zamki, ktos sie do niego wlamal, zeby ...  Nie wiem po co... pewnie po prostu nie mial klucza, a to takie klucze jak do pudelek na dyskietki...
3. utknieta i przyrdzewiala moneta w mechanizmie do polykania monet. Mechaniczne - wyczysci sie...
4. Padniety CD-ROM

Teraz przy wieu probach uruchomienia, zaczal piszczec najpierw losowo, potem o pamiec, potem brak grafiki, potem o rozne inne rzeczy.
Pierwsza sprawa, to rozlozylem wszystkie skladane czesci i drobnym papierem sciernym przejechalem wszystkie zlacza.
Ruszyl i pokazal cos na ekranie ale to byly najpierw bazgroly, potem po kilku resetach pokazal sie bios. Marudzil o baterie i zegarek.
Dopiero gdy wymienialem baterie 3.7V, do podtzymywania pamieci z ustawieniami i walniety uklad M48T86PC1 (zegar i bateria do biosu), zaczal piszcec mniej losowo, po czym w koncu wstal.

W miedzyczasie po dosc dlugim okresie programem unstoppable copier udalo mi sie zgrac i zrobic kopie zalaczonej plyty CD z oprogramowaniem.
Teraz jestem w stanie uruchomic go w dwoch wariantach, Diagnostyczny i Normany.
W trybie normalnym system wstaje, odpala sie i zaczyna nawet ladowac, ale przestaje na tym, ze nie znajduje kontrolera ELO, czyli dotykowego, bo caly ekran jest martwy.
W trybie systemowym uruchamia sie jako zwykla maszyna 486 i szuka napedu z boot sectorem, ktorego nie ma, bo podpiety jest tylko CD-ROM.

Teraz pozostaje jeszcze troche go wyczyscic i zrobic pierwsze podejscie w zyciu do monitora CRT. Troche mnie to matrwi bo nie znam sie na nich i opieram sie tylko na tym, co znajde w necie ale mam nadzieje, ze jakos sobi poradze. Jakos ludzie naprawiajacy, lub potrafiacy naprawic, albo chocaz postawic diagnoze jakos naturalnie wygineli :)

Tak czy inaczej, Mysle, ze jako komputer, jest to na pewno ciekawa konstrukcja i zobaczymy. Moze go nawet uruchomie :)

Pozdro.


« Ostatnia zmiana: 2018.04.28, 19:51:08 wysłana przez sajmosia »

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 600
  • Miejsce pobytu:
    Londyn
  • Pomógł: 11
Odp: JVL Concorde
« Odpowiedź #1 dnia: 2018.04.28, 19:33:27 »
Wiecej Fotek.

jackfinch

  • ***
  • Wiadomości: 186
  • Miejsce pobytu:
    uk
  • Pomógł: 3
Odp: JVL Concorde
« Odpowiedź #2 dnia: 2018.04.28, 22:04:17 »

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 600
  • Miejsce pobytu:
    Londyn
  • Pomógł: 11
Odp: JVL Concorde
« Odpowiedź #3 dnia: 2018.04.29, 02:23:50 »
Juz zassalem wczesniej, ale dzieki :)