ZX Spectrum > NAPRAWY

Problem z magnetofonem - ZX Spectrum 128k +2A

(1/5) > >>

maxit:
Mam kłopot z "czarnym" ZX Spectrum 128k +2A. Ma uszkodzony magnetofon.

1. Brakuje klawisza, ale to sprawa drugorzędna.
2. Nie działa mechanika. Nie doszedłem jeszcze do tego, czy magnetofon jest sprawny elektroniczne, bo muszę uruchomić mechanizm. Wygląda na to, że PLAY, Record, przewijanie i pauza działają. przycisk STOP wyłącza funkcje, ale nie otwiera klapki.

Rozebrałem magnetofon, wyjąłem plastik, który blokuje/otwiera klapkę. Nie ma na nim żadnego śladu pęknięcia. Nie widzę żadnej zależności pomiędzy wciskaniem przycisku STOP a ruchem zapadki.
W "szaraku" po wciśnięciu i STOP i puszczeniu słychać 'klik'. W mechanice z +2A nie następuje nic takiego.

Pytanie do Was: czy ktoś ma pod ręką taki magnetofon i może sprawdzić jak to powinno działać? Drugą opcja - może ktoś ma zbędną taką mechanikę lub cały magnetofon. Wtedy mogę odkupić a moje zwłoki oddać komuś na części.

maxit:
No to odpowiem sobie sam, może się komuś przyda.

Po czterech dniach wpatrywania się w mechanikę i podejrzeniu jak to działa w szaraku okazało się, że blaszka, która powinna się przesuwać w bok lub w dół u mnie przesuwa się tylko w bok. Nie przełącza się na funkcję otwierania klapki. Potem zwróciłem uwagę, że klawisz PLAY nie wysuwa się jak wszystkie inne. Wygiąłem lekko ogranicznik, który tam był, poprostowałem blaszkę klawisza PLAY i otwieranie klapki zaczęło się pojawiać jak się mechanice pomogło palcem wrócić do punktu STOP. Wobec braku innych pomysłów dołożyłem jedną sprężynkę wspomagającą powrót mechaniki po wyłączeniu. Patent spowodował, że mechanika działa.



Na ile mogłem, na tyle poskładałem sprzęt (brak klawisza w magnetofonie) i mam już trochę wiedzy o egzemplarzu. Magnetofon ma pasek do wymiany, na razie milczy, choć pod multimetrem masa jest prawidłowa. Więc raczej będzie trzeba powymieniać elementy na płytce magnetofonu.

Częściowo nie działa klawiatura, ale ją może uda się uratować. Ktoś przyciął taśmę i jest widoczna przerwa w taśmie klawiatury podpinanej do płyty. Mam nadzieję, że klej przewodzący rozwiąże problem.

maxit:
Nastąpił koniec procesu przywracania do życia 128k+2A

Patent z poprzedniego posta spowodował, że klapka zaczęła się otwierać, jednak magnetofon był głuchy. Po różnych próbach i testach wszystko wydawało się być sprawne, ale magnetofon nie wydawał z siebie dźwięków. Więc został ponownie rozebrany, tym razem tak bardzo, jak tylko się to udało zrobić. I znalazłem to:



okazało się, że ktoś przyłożył do przycisku PLAY siłę tak wielką, że uszkodził obudowę, pękł przycisk, pogięła się blacha od klawisza oraz blaszka która przesuwała mechanizm /widoczna na zdjęciu/. Finalnie mechanika się "zapinała", ale głowica nie dotykała taśmy. Dodatkowo wygięta blaszka obcierała o resztę mechaniki powodując nadmierny opór przy powracaniu mechaniki do pozycji STOP (czemu pomagała sprężynka z poprzedniego posta).

Finalnie po uporządkowaniu mechaniki wszystko zaczęło działać jak należy. Dodatkowo została naprawiona klawiatura oraz zrobione nowe klawisze magnetofonu:



Temat naprawy można uznać za zakończony. ZX Spectrum 128K +2 wrócił do życia.

paroos:
Wyszło bardziej odrestaurowanie niż naprawa :)
Zawsze lubię czytać takie wątki udanego przywrócenia do życia, szczególnie jak są zdjęcia. Dzięki za podzielenie się, mimo słabego odzewu ;)

Do czego teraz posłuży? Jakieś gry już poszły w ruch? :)

maxit:
Mam tej rupieciarni dużo: +2, +2A, +3, 3x C64 (z magnetofonem i stacją dysków), Atari 65XE i Amigę 600 z dyskiem.

Na razie chcę to wszystko przywrócić do pełnej sprawności. Większość pewnie pójdzie do ludzi, Zostawię sobie jednego Spectrum, jednego C64 i może Amigę.

To co zostawię, będę chciał jakoś zmodyfikować, żeby można było sobie pograć. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej