Autor Wątek: Dywagacje przy świetle księżyca  (Przeczytany 2500 razy)

trojacek

  • *****
  • Wiadomości: 6117
  • Miejsce pobytu:
    Warszawa
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #15 dnia: 2021.07.27, 00:00:13 »
Księżyc właśnie był w pełni, więc pewnie ze spania nici, mimo zmęczenia.
No, zmęczenia. Może nie tyle wiekiem, co pracą fizyczną, fuj ;). I to za darmo. Ale zacznę od początku.
Kiedyś, kiedyś pisałem, że straciłem zawartość swoich dyskietek do FDD3000 (3 i 5,25"), ponieważ torba z dyskietkami leżała u mnie w piwnicy na podłodze, po czym przyszła ulewa, było kilkadziesiąt centymetrów wody i nie ma co cudować - dyskietki szlag trafił.
Pisałem również, że zanim to się stało, nasz forumowy kolega Zoon zgrał mi zawartość (chyba) wszystkich dyskietek do formatu DSK.
Nie zmienia to faktu,. że dyskietek z zaschniętym szlamem nie da się już żywać. Oczywiście najbardziej szkoda mi trzycalówek, choć część z nich okazała się żywa.
Minęło jakoś tak z 10 lat. Siedzę sobie na Kaszubach w lesie nad jeziorem, a tu sąsiad (obecny - bo ci zmieniają się jak w kalejdoskopie) dzwoni do mnie, że był styraszny deszcz i że zalało garaże i piwnice. No, trudno, temat już przerabiałem, a dyskietki sa już na odpowiedniej wysokości nad poziomem morza i nic im nie grozi :) Co najwyżej zalane zostanie moje od dawna niejeżdżące 26-letnie volvo, nie po raz pierwszy, i pewnie nie po raz ostatni. I zapewne również po tej ulewie nie zacznie nagle jeździć. Ani pływać.
Sprzątając szlam po tym ostatnim zalaniu, przypomniałem sobie te wcześniejsze przypadki, no, tak jakoś mi się skojarzyło. Ale ja wcale nie o tym chciałem :) Bo przede wszystkim chodziło o to, że w tym feralnym miejscu to ja nie mieszkam, tylko trzymam graty, które gdzie indziej by mi przeszkadzały. Tak więc większość retrosprzętu tam właśnie rezyduje, no i przy okazji odszlamiania piwnicy pojechałem też zabrać FDD3000.
No właśnie. Bo na co dzień nie mam FDD3000 pod ręką. A jakoś tak kilka dni temu skleciłem program terminala CP/M w 80 kolumnach i nie miałem go jak sprawdzić. I co mnie tknęło między którymś szurnięciem mopa a jego wyżęciem do wiadra, to że nikt się nie zaofiarował, by ten terminal sprawdzić za mnie. Ani jedna osoba. Czyli tak naprawdę, mało kto jest zainteresowany CP/M-em na FDD3000 w 80 kolumnach, a idąc dalej - mało kto jest w ogóle zainteresowany CP/M-em na FDD3000. Idziemy jeszcze dalej? Mało kto jest w ogóle zainteresowany CP/M-em. Tak naprawdę nadłubałem się sam dla siebie i nikogo więcej. I nie o to chodzi, by na tym zarabiać czy coś, ale na tym raczej, by robić coś pożytecznego. Jak na przykład mopować zalaną podłogę piwnicy, bo w tym jest więcej sensu.
Kilka wiader szlamu później uzmysłowiłem sobie rzecz kolejną. Zajęło mi 3 lata z przerwami (długimi, nie ukrywam), by wygrzmocić jakiś na razie kulawy programik do zarządzania plikami na divIDE z Timmexem. No i kolejna nisza, bo większość ludzi używa divID E(MMC, SD...) do gier, a do tego nie potrzeba Timexa, wystarczy gumiak, plus czy toastrack. No i dla nich nie mam nic w swojej ofercie, bo takie było od początku moje założenie. No ale na mojego posta odpowiedziało kilka osób (i chwała im za to, a raczej - bardzo im jestem wdzięczny, bo wiem mniej więcej, jak rozłożyć akcenty kontynuując ten dewelopment). Czyli tym razem dłubię program, który - jest szansa - przyda się 4-5 forumowiczom :) Czyli progres, ale dalej nie rzuca na kolana. Nie o to, bym lgnął do chwały jakiejś czy coś. Ale po prostu, tak jak wcześniej, mop i wiadro.
No i dochodzę do takich oto wniosków: ubywa oryginalnego sprzętu, a emulatory są do luftu. Poza tym wymierają ludzie, któzy się pasjonują (-wali) 8-bitowymm retro. Do tego topnieją lodowce, poziom (i temperatura) oceanów się podnosi, a w Dubaju wywołują sobie sztuczny deszcz (oby nie złoty).
Kolejny wniosek: w ramach hobby robię rzeczy, które powinienem był robić ćwierć wieku temu. No ale wtedy byłem zaaferowany karierą (hue hue) i innymi sprawami, które może mieć na głowie i w sercu dwudziestoparolatek.
Jeszcze jeden wniosek: czuję, że napiszę GRĘ. Prostą, toporną, badziewną grę. W życiu nie napisałem żadnej większej gry, więc będzie to dla mnie nowe doświadczenie. Scenariusz będzie oparty na moich dzisiejszych doświadczeniach - mop i wiadro, ale z odrobinką pikantnych niespodzianek - nie wspominałem, że w trakcie mopowania zwalił się na mnie metalowy regał, któremu nogi przerdzewiały :D oczywiście był odpowiednio obciążony, pepwnie koło 200 kg gratów na nim było.
Jutro znów jadę mopować, bo dziś nie skończyłem. I cholera wie, coo mi się wtedy przytrafi, może znowu wpadnę na jakiś kreatywny poomysł, kto wie? ;)
No ale FDD3000 jest już u mnie. Jak tylko uporządkuję piwnicę, wezmę się za testowanie terminala z CP/M-em.
A tymczasem idę zmyć z siebie pot i szlam.
Miłej nocy wszystkim :)

PS. U mnie chmury takie, że ni grama księżyca nie widać...

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 1412
  • Miejsce pobytu:
    Terra Prime
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #16 dnia: 2021.07.27, 03:49:39 »
Cytuj
jest szansa - przyda się 4-5 forumowiczom :)

Napisz pod Elwro 800 Junior, moze z wykorzystainiem sieci. To efektywnie zmniejszy moze liczbe odbiorcow do jednego ale to bedzie nieskonczenie wiecej niz ilosc softu powstajacego na Juniora na dzien dzisiejszy :)

Moze by tak w koncu jakos wykorzystac ten econet Junet...

Klaud

  • *****
  • Wiadomości: 6004
  • Miejsce pobytu:
    trzecia planeta od Słońca
  • KL
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #17 dnia: 2021.07.27, 08:39:32 »
@trojacek: Należy Ci się złoty szpadel, za wykopaliska dekady. ;D

Od razu zakładaj, że wszystko co robisz w retro ,robisz dla siebie, tylko i wyłącznie. Jeżeli ktoś zauważy co zrobiłeś i w jakiś sposób doceni, będzie to miła i jedyna gratyfikacja za pracę własną. I tyle w temacie.
KL
-----
R Tape loading error 0:1

Maryjan

  • *****
  • Wiadomości: 5790
  • Miejsce pobytu:
    Skarżysko-Kam.
  • Scotch whiskey and West Highland Terrier
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #18 dnia: 2021.07.27, 10:01:26 »
Może dlatego, że wakacje ?
Poza tym, jak wiemy z doświadczenia, większe zainteresowanie można wzbudzić na forach obcojęzycznych.
No cóż, trzeba się do tego przyzwyczaić.
"... podobno są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka."

trojacek

  • *****
  • Wiadomości: 6117
  • Miejsce pobytu:
    Warszawa
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #19 dnia: 2021.07.27, 10:07:11 »
@trojacek: Należy Ci się złoty szpadel, za wykopaliska dekady. ;D

Dziękuję. Oby był z prawdziwego złota, bo już sobie wybieram letnią rezydencję na Bermudach ;)

Napisz pod Elwro 800 Junior

Może do końca normalny to nie jestem, jednak aż ta na głowę nie upadłem :D

Poza tym, jak wiemy z doświadczenia, większe zainteresowanie można wzbudzić na forach obcojęzycznych.

Niestety, mój portugalski jest na to za słaby. A poza PL i PT to właściwie nie ma co pisać ;)

Maryjan

  • *****
  • Wiadomości: 5790
  • Miejsce pobytu:
    Skarżysko-Kam.
  • Scotch whiskey and West Highland Terrier
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #20 dnia: 2021.07.27, 10:12:35 »
W takim razie - bulba :)
U mnie też leży kilka hardware-owych projektów, ale z realizacją krucho.
Muszę "walczyć o przetrwanie" w tych upierdliwych czasach.
"... podobno są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka."

tapy

  • ***
  • Wiadomości: 102
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #21 dnia: 2021.07.27, 10:13:00 »
Pamiętaj wszystko co robisz z retro, to robisz dla siebie i własnego rozwoju (oraz zdrowia umysłu).  I z pewnością nie jest to tak, że nikt się nie interesuje tym co robisz. Ja jako maniak CP/M cicho kibicowałem projektowi, lecz specyfika sprzętu nie znajdzie zbyt wielkiego odbioru. Kogoś interesują implementacje CP/M które sam sobie napisałem? Nie, tylko mnie. Przykład z niedawna, stworzyłem moduł sieciowy (taki prawdziwy, z duchem epoki na kontrolerze Arcnet) gdyż nazbierało mi się tych komputerków RC2014 chyba najwięcej w jednym miejscu w Europie. Zerowe zainteresowanie, nawet społeczności użytkowników. Myślisz, że to mnie zraża? Nie, robię swoje i Tobie tego też życzę. :)

Maryjan

  • *****
  • Wiadomości: 5790
  • Miejsce pobytu:
    Skarżysko-Kam.
  • Scotch whiskey and West Highland Terrier
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #22 dnia: 2021.07.27, 10:17:15 »
Higiena psychiczna przede wszystkim.
Bez jakiegoś hobby człowiek by oczadział i zaczął gryźć :)
"... podobno są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka."

maciekb

  • ****
  • Wiadomości: 491
  • Miejsce pobytu:
    Warszawa
  • ***** ***
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #23 dnia: 2021.07.27, 13:02:32 »
nie wspominałem, że w trakcie mopowania zwalił się na mnie metalowy regał, któremu nogi przerdzewiały :D oczywiście był odpowiednio obciążony, pepwnie koło 200 kg gratów na nim było.
A to był regał z retro sprzętem? Nic się nie połamało, nie porysowało, nie zniszczyło?
No i oczywiście najważniejsze, a o czym bym prawie zapomniał: czy Tobie nic się nie stało? :D

trojacek

  • *****
  • Wiadomości: 6117
  • Miejsce pobytu:
    Warszawa
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #24 dnia: 2021.07.27, 18:38:07 »
O, dzięki że pytasz, nic mi się nie stało, ale od wypadku było o krok. Z przechylonego regału zaczęły się zsuwać skrzynki z częściami do samochodów i inne graty (powiedzmy retro, ale nie komputerowe). Miałem przez chwilę sesję "sokobana" w realu, i to w wersji 3D. Trzymając biodrem regał ściągałem z półek, co się dało, i stawiałem, gdzie się dało. Do tego mokra, śliska podłoga.

Dziś kończyłem sprzątanie i na samym "dnie", pod stertami kół samochodowych, znalazłem dwa stare kompy. Właściwie jeden komp i jedną budę. Stan tragiczny... No ale komputer okazał się Optimusem, w dodatku płyta z prockiem wyglądały OK, więc nie wywaliłem jeszcze.
« Ostatnia zmiana: 2021.07.27, 19:36:44 wysłana przez trojacek »

Maryjan

  • *****
  • Wiadomości: 5790
  • Miejsce pobytu:
    Skarżysko-Kam.
  • Scotch whiskey and West Highland Terrier
Odp: Dywagacje przy świetle księżyca
« Odpowiedź #25 dnia: 2021.07.27, 19:39:11 »
Bo takie porządki pozalaniowe lepiej robić z kimś a nie samemu.
Przynajmniej miałby kto narobić alarmu w razie czego.

Pamiętam kilka lat temu, jak zalało kumpla dom z piwnicą i garażem.
Dobrze, że byłem w pobliżu, bo kumpla dziadek (70+) zabrał się do porządkowania.
Już chciał wejść do garażu, jak złapałem go za ramię, mówiąc, że przecież tam jest kanał i dechy podmyło.
Faktycznie, podmyło i byłby nieźle zanurkował.

Wtedy dostałem zatopiony WS432, który po reanimacji gra do dziś u innego mojego kolegi.
"... podobno są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka."