forum speccy.pl

ZX Spectrum => RÓŻNOŚCI => Wątek zaczęty przez: rubikus w 2020.05.22, 14:05:16

Tytuł: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: rubikus w 2020.05.22, 14:05:16
Niestety informuję ,że odchodzę z tego forum. Dziękuję wszystkim kolegom, których tu poznałem, kontakt do mnie macie.  Podziękowania dla nadszyszkownika tygrysa.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: Tygrys w 2020.05.22, 14:08:31
Rubikus postanowił odejść - jego wola. I tak się dziwię że obrazanie mnie ograniczył do minimum.

Czy ktoś czeka na niedokończone interesy z rubikusem? Głównie chodzi o naprawy albo sprzedaż która nie została sfinalizowana?

Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: rubikus w 2020.05.22, 16:45:41
Przepraszam, a czy kiedykolwiek Cię obraziłem? Jakoś sobie nie przypominam.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: JacekPodolski_jack w 2020.05.22, 21:04:45
hmm, szkoda że ktoś z nas decyduje się na ten krok i ucieka z forum
w sumie nic mi to tego, nie moja sprawa ale skoro już ten wątek pojawił się na forum to wypadało by wszystkim wyjaśnić o co chodzi?
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: misiek2 w 2020.05.24, 21:15:49
Chyba o to https://www.speccy.pl/forum/index.php?topic=5692.15 (https://www.speccy.pl/forum/index.php?topic=5692.15)
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: zaxon w 2020.05.24, 21:39:20
No jeśli to w/g tego co misiek2 wrzucił ,  to naprawde zabawna afera.  A w zasadzie żałosna.  Tak serwis teraz wygląda, sam mam MSX-a w remoncie. I pare innych kompów też . To musi potrwać. Pasek do stacji z Niemiec trzeba było ściągać, zasilacz z Polski szedł 3 tygodnie. To jest qurde renowacja antyków a nie siedzenie na dupie w domu i robienie klik klik w klawiature i problem rozwiązany...

Swojego czasu było pare ekip , sprytnych , mądrych ludzi  więc zaczeli naprawiać sprzęt. Znali sie na tym, potrafili odratować każdego trupka. Ale po roku działalności pieprzneli ten interes z wielkim hukiem bo nie mieli ochoty dopłacać w nieskończoność i oferować serwisu na miare obłąkanych wymagań klientów którym sie ZX Spectrum z Apple pomyliło a funty z złotówkami.

Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: JacekPodolski_jack w 2020.05.24, 21:53:25
rubikus mi pomógł, zrobił AV do Timexa 2048 i dzięki niemu sam sobie zamontowałem, pomógł mi tez telefonicznie
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: zaxon w 2020.05.24, 22:02:39
Z tego co mi moi klienci pisali na Allegro też i im sprzęt naprawiał , dosyć szybko i sprawnie więc sam jestem ciekawy o co tu chodzi ?
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: trojacek w 2020.05.24, 23:14:27
No to jeszcze ja się wypowiem.

Z rubikusem mam wyłącznie pozytywną historię, choć może dotyczy ona nieco innych tematów, jednak postrzegam go jako człowieka solidnego w 100%. Mimo że znamy się tylko przez telefon/internet.

To, że ktoś jest nieuchwytny przez 3 dni wydaje się dzisiaj jakoś niemiłosiernie dziwne, bo wszyscy mają komórki, wszyscy siedzą z nosami w messengerze, whatsappie itepe. Czy zwykłych smsach.

Ja nie cierpię, jak ktoś do mnie dzwoni. Nie cierpię absolutnie telefonów. SMS-y ścierpię, jako mniej inwazyjne, mniej odrywające mnie od mojej strefy komfortu. Komunikatorów używam z musu (praca, rodzina), ale i tak zdarza mi się ignorować wiadomości, nie tylko połączenia. Stary dziwak jestem, ale po prostu nie zawsze mam melodię na gadanie czy klepanie z innymi. W pracy muszę, poza pracą nie muszę.

A co, jak ktoś ma pracę lub sytuację rodzinną, która nie pozwala (lub tylko utrudnia) używanie komórki w dowolnej chwili? Zgoda, 3 dni bez kontaktu to dużo, ale jakbym podjął się trudnego zadania, a zleceniodawca co chwila mnie pytał "i jak tam postępy?", to bym telefonem chyba trzasnął o ścianę. Stary, skończę, to sam znać, że się udało. Ewentualnie, że zrobiłem wszystko co mogłem, ale się nie udało. To nie szpital i pacjent z koronawirusem, by co chwilę pytać, czy jeszcze żyje.

Tyle z mojej strony, tylko jeszcze drobna uwaga:

Przepraszam, a czy kiedykolwiek Cię obraziłem? Jakoś sobie nie przypominam.

- nie widzę odpowiedzi.

rubikus - to co, wytłumaczysz nam tą sytuację, przynajmniej tą?

- nie widzę wyjaśnienia.

Nie chodzi mi o wkładanie kija w mrowisko, ale myślę, że inni forumowicze również chcieliby jakiegoś przejrzystszego zamknięcia sprawy. Nie robię też za sędziego, bo nie jestem bezstronny, ale moim zdaniem sytuacja wymaga jakiejś/jakichś konkluzji.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: Artu2tu w 2020.05.24, 23:28:25
Rubikus - rozmawiałem, pomógł, moje odczucia jak najbardziej pozytywne.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: maciekb w 2020.05.24, 23:55:39
No to ja jeszcze dopiszę 2 grosze. Zanim pojawiły się niepokojące informacje we wspomnianym wyżej wątku, zamówiłem u Rubikusa kilka rzeczy i był to mój pierwszy zakup u Niego. Wysyłka przeciągnęła się solidnie i nie ukrywam, że w pewnym momencie trochę spanikowałem, że naciąłem się na naciągacza (przykro mi Rubikus, ale jestem świeżo po stracie paru dych u oszusta z olx, więc pewnie trochę przeczulony jestem). Zacząłem więc do Niego pisać, wydzwaniać. Niby oddzwaniał, obiecywał, że już wysyła, ale informacji z InPostu nadal nie było. Tak jak pisał PABB, problem jest w komunikacji. Rubikus: musisz po prostu jasno pisać/mówić, że nie masz aktualnie czasu wysłać, że wyślesz np. za tydzień, czy dwa. Nikt się z tego powodu nie obrazi (a przynajmniej ja bym się nie obraził), za to oszczędzisz nerwów osobom, które pierwszy raz coś u Ciebie kupują. Wtedy jak Ci się uda wysłać wcześniej, to będzie najwyżej miła niespodzianka :)
Także fochy na bok i zostań z nami. Napisz parę słów wyjaśnienia w wątku, nie obiecuj szybkich wysyłek, jeśli jesteś zajęty i wiesz, że nie dasz rady szybko nadać, a myślę, że nikt tu urazy nie będzie do Ciebie żywił :)
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: Maryjan w 2020.05.25, 00:36:19
Jak ja się cieszę, że sam sobie umiem naprawić :)
Przy czym boleję, że inni nie potrafią.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: tooloud w 2020.05.25, 01:25:52
... nie do końca zrozumiałem problem... albo nie rozumiem jak można mieć problem z napisaniem przepraszam i oddaniem sprzętu / kasy, jeżeli coś nie poszło jak powinno.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: PABB w 2020.05.25, 03:55:15
... tak sobie myślę, że w dobie live/instant/teraz/online/itp jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że informację mamy na wyciągnięcie ręki; od razu. I w większości przypadków czujemy się z tym dobrze, ponieważ pozwala to na panowanie (często pozory panowania) nad pozostałymi elementami naszego życia. A chyba coraz to ważniejsze, bo żyjemy znacznie intensywniej od naszych rodziców i dziadków. Doba ma nadal 24 godziny - tylko spraw jakby więcej.

I chyba dlatego tak cholernym dla mnie problemem jest brak szacunku do czasu innych ludzi (o destrukcji wartości danego słowa i wszechobecnym, ciągłym obniżaniu jakości nie wspomnę). Szanujmy się do jasnej cholery...

Docierając do sedna - podjęcie się takiej naprawy jest dla mnie swoistą umową (z zaakceptowanymi przez obie strony warunkami jej wykonania). I nie ma znaczenia w jakim robimy to trybie ("za całkowitą darmochę" czy odpłatnie). Jeżeli "po drodze" wypada coś, co nie pozwala na ich realizację - poinformuj o tym, bo zmian nie możesz wprowadzać jednostronnie. Z tej perspektywy brak kontaktu przy przekroczeniu terminu uważam za naganny (i za grzyba nie uwierzę, że można nie mieć 30 sekund na telefon czy wiadomość sms/email/czat/cokolwiek). Podsumowując w dwóch zdaniach...

Chęć pomocy - to cudowna sprawia i Twoja dobra wola (możesz - nie musisz, nikt Ci pistoletu do głowy nie przykłada). Jeżeli jednak się jej podejmujesz - to rzetelna jej realizacja staje się Twoim obowiązkiem.

Tyle z mojej strony... 
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: Tygrys w 2020.05.25, 08:42:30
Szkoda że nie odzywają się osoby, które z rubikusem miały przeboje.

Cieszę się jednak, że za sprawą wątku wskazanego przez miśka, sprawy ruszyły się do przodu i ludzie zaczeli otrzymywać to, na co się umawiali.

Z drugiej strony, ubolewam że czytanie i wyciąganie wniosków, to umiejętność która w narodzie umiera.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: Maryjan w 2020.05.25, 14:24:29
To znaczy konkretnie - wziął kasę i się nie wywiązał ?
Czy wziął sprzęt do naprawy i nie odpowiada, a sytuacja taka trwa miesiąc.

Bo jak ten drugi przypadek, to w tym kraju 90% serwisów tak działa.
Szczególnie samochodowe, jednoosobowe "warsztaty" mechaniczne :)
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: PABB w 2020.05.25, 14:42:55
... branża budowlana nie jest lepsza  :'(
Dlatego jak już złapiesz kogoś, kto dotrzymuje terminów i zna się na rzeczy - to się go trzyma wszystkimi kończynami :)
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: Klaud w 2020.05.25, 15:51:51
Nie, jako naród mamy ogień w d... i wszystko musi być na wczoraj. Bylejak, ale na wczoraj. W pracy, w domu, w hobby, na forum. Nie umiemy powiedzieć „nie”, albo „nie wiem”.

Sam jestem introwertykiem i nienawidzę rozmawiać przez telefon, Skype, a nie daj bóg pokazywać swoją fizjonomię. To nie pomaga przy obecnym odejściu ludzi i „znawców tematu” plus sport narodowy z terminem na wczoraj.

Kol. rubikus dał do pieca, bo niestety nie uprzedził klienta albo komunikacja nie była tak sprawna, jak powinna być. Następnie trochę zamieszał się. Do tego słowo „nadszyszkownik” może nic znaczenie pejoratywne, wiec Tygrys ma rację.

Nie dorabiajcie bajki i wygodnej formy do zaistniałej sytuacji. Sytuacja jest przykra i tyle. Słowa przeprosin nic nie kosztują, a mogą zdziałać cuda.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: p.janowski w 2020.05.25, 17:24:05
Ja mam o Koledze Rubikusie jak najlepsze zdanie.
C64, ZXy czy Amigę zna na wylot i z każdą usterką da sobie radę.
Mam tez Karabasa od Niego i też jestem zadowolony!
Mam ok 70km, więc jak mogę to umawiamy się na miejscu, a wiedza naprawdę ogromna!

P.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: Boyo w 2020.06.01, 15:31:46
Wysyłka przeciągnęła się solidnie i nie ukrywam, że w pewnym momencie trochę spanikowałem, że naciąłem się na naciągacza (przykro mi Rubikus, ale jestem świeżo po stracie paru dych u oszusta z olx, więc pewnie trochę przeczulony jestem). Zacząłem więc do Niego pisać, wydzwaniać. Niby oddzwaniał, obiecywał, że już wysyła, ale informacji z InPostu nadal nie było. Tak jak pisał PABB, problem jest w komunikacji. Rubikus: musisz po prostu jasno pisać/mówić, że nie masz aktualnie czasu wysłać, że wyślesz np. za tydzień, czy dwa. Nikt się z tego powodu nie obrazi (a przynajmniej ja bym się nie obraził), za to oszczędzisz nerwów osobom, które pierwszy raz coś u Ciebie kupują.

Uważam, że do Rubikusa trzeba mieć zwyczajnie dużo, dużo cierpliwości :) Na samym początku, gdy się pojawił na naszym Forum, wysłałem mu Timexa i płyte 48k do naprawy. Podobnie jak powyżej, był brak kontaktu (przez forum + telefon) przez około 2 tygodnie (i nie chodzi bynajmniej tutaj że chciałem go pospieszać, coś tam wymuszać, tylko o zwyczajne info "jak tam sprawy się mają"). Przyznam, spanikowałem że coś jest nie tak, tym bardziej że doczytałem się na ppa forum że ludzie mieli także problemy z osoba o podobnym nicku. Udało nam się wreszcie zdzwonić, ustaliłem odbiór osobisty (nie dziwcie się że bałem się wysyłki) - zrobiłem sobie wycieczkę krajoznawczą, pogadaliśmy sobie (bardzo sympatyczna osoba), a sprzęt odebrałem naprawiony. Ostatecznie wszystko dobrze się zakończyło i w sumie wyszła fajna opcja z tym wyjazdem, tylko to stresowanie mnie było zupełnie zbędne :) Z perspektywy czasu, znając Rubikusa osobiście, myślę że teraz bym się tak nie "lękał" i uważam że trzeba dawać mu dużo czasu na "ustosunkowanie się" do naszych spraw :)

Tak czy inaczej, wszystkim Kolegom z Forum bezgranicznie ufam, na pewno swoją duszę powierzyłbym Wam do naprawy :) A nawet kupił od Was nerkę dokonując przedpłaty z wysyłką paczkomatem ;)
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: zaxon w 2020.06.01, 17:34:56
Wiecie, z doświadczenia powiem że komunikacja to fajnie wygląda jak sie ma jeden czy dwa kompy na warsztacie. To sie zmienia bardzo szybko przy 20 - 30  sztukach .
Nawet licząć 5 minut na odpisanie jednemu klientowi zaczynają sie z tego robić godziny de facto zmarnowanego czasu . Do tego , większość klientów lubi sobie pogadać, powspominać, opowiedzieć historie akurat tego egzemplarza . I chcąc nie chcąc też można wyjść na nieczułego buca zbywając tę gadaninę albo nie odpisująć ASAP w sobotę o 23.45 ,   bo po prostu robota czeka i leży.

Klaudiusz dobrze to ujął, z tym ogniem z d.... ;) Tu piąteczka.


Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: maciekb w 2020.06.01, 21:59:08
Ale wiesz zaxon, tu nie chodzi o wysyłanie codziennie raportów z postępów prac, tylko raczej o _nie_ przekazywanie informacji w rodzaju "jutro wysyłam", a potem kilka dni przerwy w kontakcie i znów "jutro wysyłam", znów przerwa itd. Zapewniam że dla "świeżaka", który wcześniej z rubikusem nie miał doczynienia jest to nieźle stresujące, co zresztą potwierdził Boyo. Żyjemy w kraju w jakim żyjemy i odsetek obywateli, którzy starają się ciągle kogoś wydymać jest nam znany. Przy pierwszym kontakcie raczej trudno stwierdzić, czy rubikus do tej grupy nie należy :) Potwierdzam, że gada się z nim ok, sprawia wrażenie sympatycznego, tylko ma taki kiepski system pracy, czy raczej obiecywania terminów, których nie dotrzymuje. Mam nadzieję, że choćby ten wątek wpłynie na jakieś drobne zmiany w jego działaniu :)
Widzę, że Tygrys posprzątał trochę wątek z niepotrzebnie napisanych słów, może więc pora zdjąć bana rubikusowi (o ile jeszcze to nie nastąpiło), żeby mógł (tym razem bez emocji) napisać kilka słów i rozwiązać spokojnie problem. Skoro niektórzy poczuli się urażeni, to "przepraszam" pewnie nie zaszkodzi i wszystko wróci do normy. Wydaje mi się, że wykluczanie kogoś z niewielkiej w sumie społeczności nie jest dobrym posunięciem, a przynajmniej nie za takie "numery".
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: matofesi w 2020.06.02, 08:11:31
...Skoro niektórzy poczuli się urażeni, to "przepraszam" pewnie nie zaszkodzi...

<off-topic>
"Przepraszam jeśli ktoś poczuł się urażony" to klasyczny przykład non-apology. Przepraszam ma sens wtedy, kiedy jest szczere i bezwarunkowe. Warunkowe (nie) przepraszam to głównie wynalazek polityków i możne je sobie zarchiwizować do okrągłego segregatora pod stołem ;)
</off-topic>
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: Maryjan w 2020.06.02, 12:50:29
Słowa Dyzmy wciąż aktualne ?
cyt. "... ale, że w dzisiejszych czasach to i rodzonemu bratu ufać nie można ..."
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: maciekb w 2020.06.02, 18:32:50
@matofesi: Ale to chyba nie mnie oceniać, czy ktoś został urażony, czy nie? Ja przepraszać, nie zamierzam :) Czy przeprosiny padną, to już w sumie nie moja sprawa, a ich ewentualną szczerość będzie mógł ocenić odbiorca. Ja urażony nie jestem, bo w rozmowie telefonicznej dostałem przeprosiny za opóźnienie. Najwięcej oberwało się Tygrysowi, ale są wiadomości prywatne i być może Panowie sobie wszystko wyjaśnili.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: matofesi w 2020.06.02, 21:35:24
Przeprasza się, bo się zrobiło coś niewłaściwego a nie "jeśli ktoś poczuł się urażony". Nie ma tu nic do oceny - decyduje przepraszający.
I przypomnę, że to co napisałem tu jak i wcześniej to off-topic i jako taki nie jest związany z meritum dyskutowanej tu sprawy.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: tooloud w 2020.06.03, 01:01:03
W sobotę na spotkaniu online powiedziałem coś co powtórzę tutaj ponownie: główny problem takiej sytuacji to jest to, że wiele osób traktuje "bo to ktoś z forum" jako gwarancję bezproblemowości i zaufania. Jeżeli ktoś ogłasza się i oferuje przez forum, to na tym samym forum niestety powinien wyjaśnić bez wycieczek i podsrywania adminowi jak wygląda sytuacja z jego strony (zakładam, że prawda leży po środku). Strzelanie focha niestety nie załatwia sprawy.

Można mieć tysiąc spraw, ale przez tydzień ciężko mi znaleźć wytłumaczenie, żeby nie wyklikać zdania na telefonie i nie wysłać komuś info. To kwestia elementarnej kultury, możemy nie móc odebrać telefonu, ale odpisać w przeciągu doby, dwóch, paru dni - no sorry, ciężko mi sobie to wyobrazić bez sytuacji typu szpital czy jakieś hardcorowe sytuacje życiowe. I jeżeli tak było - to proste zdanie do admina  - było tak i tak, dałem ciała, ale to była siła wyższa. Nie widzę tutaj chęci wytłumaczenia się Rubikusa, być może w tej dyskusji to umknęło. Jeżeli ktoś nie odbiera telefonu, nie odpisuje na wiadomości (w formie wszelakiej) to czy można mówić o jakimkolwiek kontakcie z nim?

Nie uważam też, że admin forum na którym ktoś zbiera sobie Klientów na serwis/sprzedaż rzeczy etc. (bo za darmo to się  nie dzieje) nie ma prawa poprosić o wyjaśnienie sytuacji jaka zaszła pomiędzy tą osobą a innymi forumowiczami.

Mam nadzieję, że ta cała dyskusja koledzy serwisanci da Wam do myślenia nt. komunikowania się. Jeżeli mówicie do kogoś "jak przyjdzie to obejrzę i dam Ci znać na kiedy zrobię" jest deklaracją do dupy. Nie jest wytłuczeniem, że w branży serwisowej panuje taki zwyczaj przeciągania Klienta czasowo. To mentalność rodem z PRLu. Dawajcie realny czas - odezwę się max za 3 dni odkąd dostanę, nie deklarujcie pustaka słownego. Powiedzcie szczerze jak jest - jeżeli jesteście zawaleni robotą, to uprzedźcie człowieka. Być może będzie lepiej, żeby ktoś inny mu to robił "na cito". Ja wolałbym szczerą prawdę niż bajkę, że "będzie pięknie". Pracujecie na etacie? To nadajcie uczciwy komunikat - "spojrzę dopiero w weekend i po weekendzie dam znać". Proste, uczciwe - i ludzik nie będzie do poniedziałku Wam dzwonił. Chyba, że minie ileś poniedziałków.

Druga rzecz, jakbym się przez dwa tygodnie nie mógł do kogoś dodzwonić, kto ma mój sprzęt, to chyba po prostu napisałbym na forum: Słuchajcie, ma ktoś kontakt z x? Bo nie odbiera telefonów, a stęskniłem się za swoim sprzętem. To daje pole na wyjaśnienie sytuacji, sygnalizuje ją też innym, którzy być może wiedzą coś więcej i mogą pomóc etc.

Szanujmy siebie wzajemnie.

PS. mam nadzieję, że mieszczę się w widełkach rozsądku pytając o swoje graty w naprawie/robocie.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: maciekb w 2020.06.03, 21:21:16
To jednak ja przeproszę, bo ślepy już jestem i wątki pomyliłem, w związku z czym zacząłem coś bredzić, że Tygrys posprzątał (chodziło mi o osobiste wycieczki rubikusa, które jakoś mi zniknęły) ;) No cóż - starość zbliża się nieubłaganie ;)
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: JacekPodolski_jack w 2020.06.03, 23:01:16
dajcie juz spokój rubikos-owi. Ja sie ponownie przekonalem ze jest w porzadku. Niech każdy patrzy na siebie a nie na innych. Myślę ze jesli mial cos do dokończenia zaległego to to skończy predzej czy później.
Tytuł: Odp: Rubikus wek.
Wiadomość wysłana przez: rubikus w 2020.06.27, 10:26:18
To może wreszcie ja się wypowiem. Mam rodzinę, dzieci i mnóstwo spraw na głowie. Jestem takim samym retromaniakiem jak chyba wszyscy na tym forum. Zazwyczaj każdemu chciałem postawić sprzęt na nogi. Ale jak widać to się nie opłaca. Pozdrawiam.