Autor Wątek: Cos z zupelnie innej beczki  (Przeczytany 13646 razy)

Maryjan

  • *****
  • Wiadomości: 5117
  • Miejsce pobytu:
    Skarżysko-Kam.
  • Scotch whiskey and West Highland Terrier
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #105 dnia: 2019.11.12, 11:06:42 »
Uuu, panie, kawałek sprzętu Ci się trafił.
Zazdraszczam :)

Nawet znalazłem "instrukcję" renowacji https://www.youtube.com/watch?v=XT5SYlqM7wk
"... podobno są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka."

flypeter

  • ****
  • Wiadomości: 396
  • Miejsce pobytu:
    KUJ-POM
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #106 dnia: 2019.11.12, 11:10:21 »
Też chciałbym takiego...  :)
ZX81, ZX 48k/+/128+2/2A/+3, QL, TC 2048, UK2086, Harlequin | Atari 8/16-bit | Commodore 8/16-bit | CPC | MSX | TI99/4 | Acorn Electron, BBC Master Compact | Mac Classic, PowerMac 6100, Apple II+ | Elwro 800 Junior | Meritum | Robotron A5105 | Oric-1

ZbyniuR

  • *****
  • Wiadomości: 2839
  • Miejsce pobytu:
    Carlisle w UK
  • CPC AGA PSX
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #107 dnia: 2019.11.12, 13:01:40 »
A który to, bo były 3 generacje CoCo, A Alan Sugar przyznał się po latach w swojej książce, (gdy Tandy już nie istniało), że to z tej maszyny zerżnęli schemat płyty głównej do CPC, chociaż dźwięk, grafę (częściowo), procek no i ROM wstawili inne.  :)
Coś być musi do cholery za zakrętem.

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 1186
  • Miejsce pobytu:
    Londyn
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #108 dnia: 2019.11.12, 13:30:56 »
To jest pierwsza generacja datowana na 1980 z 4kb RAMu. Ktos pozniej dolozyl RAM do 16Kb. To jest model z etykietka po lewej stronie a nie jak w pozniejszych po srodku.




sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 1186
  • Miejsce pobytu:
    Londyn
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #109 dnia: 2019.11.18, 15:49:00 »
Jeszcze jeden coco w pudelku pojawil sie na ebaju. Ja juz mam jednego, wiec tego odpuszczam.
« Ostatnia zmiana: 2019.11.18, 15:55:11 wysłana przez sajmosia »

ZbyniuR

  • *****
  • Wiadomości: 2839
  • Miejsce pobytu:
    Carlisle w UK
  • CPC AGA PSX
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #110 dnia: 2019.11.18, 19:54:15 »
Dwie pierwsze generacje CoCo miały grafę bliską Spectrum, ale 3ia to już coś jak Atari ST, która bije prawie wszystkie 8bit. Choć jego obudowa i klawisze bardzo przypominają 2ą generację.
Coś być musi do cholery za zakrętem.

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 1186
  • Miejsce pobytu:
    Londyn
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #111 dnia: 2019.12.15, 17:44:31 »
Ostatnio trafila mi sie bardzo chora Amiga 1200. Symptomy byly rozne, losowe i nigdy jednoznaczne.
Na poczatek gola Amiga dzialala ale tylko przez composite (RGB nie dzialalo) i tylko co najwyzej z dyskiem lub karta CF.
Gdy wlozylem do niej dopal to sie albo wieszala w losowych punktach albo na dysku pojawialy sie bledy.
Najpierw wymienilem ROMy, bo to bylo najlatwiejsze. Kostki, z ktorymi przyszla byly szemrane, dogrywane i z naklejka Amiga Forever.
Gdy wstawilem oryginalne kostki ROM, to komputer ruszyl juz bez bledow ale czasem zacinal sie przy starcie lub po resecie na czarnym ekranie, co sugerowalo problem w sprzecie. To takie losowe wstawanie z czasem nagrzania sie systemu wystepowalo coraz czesciej az w koncu czesciej sie wieszala niz wstawala. Po kilku dniach przestala wstawac kompletnie. Pomyslalem, ze to musi miec zwiazek z tym, ze nie ma obrazu na RGB. Problem z RGB wiazal sie z tym, ze na samym koncu na wyjsciu sa groszki ferrytowe, ktore nabraly oporu. Jak wdac na fotce wmienilem wszystkie szesc tych groszkow i momentalnie pojawil sie obraz przez RGB ale po drugim, lub trzecim resecie Amiga przestala wstawac wcale.
Najpierw wymienilem Lise ale to nic nie pomoglo i dopiero gdy wymienilem Alice to Amiga wstala i do tej pory smiga. Mam nadzieje, ze to juz wszystko, bo jak do tej pory to najbardziej problemowy egzemplarz, z jakim sie spotkalem.

Pozdr.
« Ostatnia zmiana: 2019.12.15, 17:59:39 wysłana przez sajmosia »

Maryjan

  • *****
  • Wiadomości: 5117
  • Miejsce pobytu:
    Skarżysko-Kam.
  • Scotch whiskey and West Highland Terrier
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #112 dnia: 2019.12.15, 18:47:08 »
To gratulacje :)
Z tymi płytami A1200 1D4 czasami są przeboje.
"... podobno są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka."

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 1186
  • Miejsce pobytu:
    Londyn
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #113 dnia: 2019.12.30, 01:58:28 »
A pochwale sie, co tam, tak nie wiele ostatnio cieszy :)

W koncu moja niedawno uruchomiona Amiga 2000 dorobila sie dysku.

Mialem kontroler od jakiegos czasu, ale jak wiadomo male, czyli mniej niz 1GB, dyski SCSI za zlaczem 50-cio pinowym sa praktycznie nie do zdobycia, a gdy sie taki pojawia to po pierwsze z odpowiednio wywindowana cena a po drugie ze wzgledu na wiek bez zadnej gwaranccji, ze do mnie dojdzie w stanie dzialajacym.

Na szczescie istnieje alternatywa w postaci SCSi2SD. To jest takie male urzadzenie, ktore sprzetowo emuluje do czterech dyskow podpietych na tasmie o dowolnej pojemnosci, ktora to mozna bardzo latwo skonfigurowac za pomoca dolaczonego oprogramowania.
Z tego co wyczytalem, to najnowsza wersja potrafi zaemulowac wiecejnic cztery dyski i ogolnie transfer danych jest szybszy, ale na razie probowalem sie uporac z problemem kompletnego braku dysku, co jakby zbiera priorytet.

Tutaj pojawia sie kolejny problem. Cena tego ustrojstwa jest lekko zaporowa ze wzgledu na dwie rzeczy.  Po pierwsze gdy sie dostaje gotowy produkt to z czysta przyjemnoscie se go po prostu wklada, uruchamia i juz. Najczesciej wszystko bangla prosto z pudelka zwlaszcza, ze czesto serwis jest dosc osobisty jak np mozna poprosic, zeby konstruktor podeslal to urzadzenie juz skonfigurowane pod np Apple i wtedy na prawde wystarczy podpiac i juz. No to w czym problem, ktos moglby zapytac, no wlasnie to sporwadza do drugiej rzeczy, gdzie portrafie sobbie poskladac takie cos sam i lubie wiedziec jak to dziala. Dlatego miedzy innymi wybralem PIC a nie Arduino do hasania na lonie, ale to nie na ten watek, wiec postanowilem posc troche na okolo zamiast po najnizszej linii oporu i zbudowac sobie takiego samemu.

Postanwailem, ze skoro na githubie sa zrodla i ze dwa klony tych zrodel z drobnymi zmianami plus gerbery pod plytke to sobie pomyslalem, ze zamiast kupowac gotowca poskladam sobie jednego od zera. To zalatwi dwie kwestie, moje nieugaszone pragnienie nabycia wiedzy typu: "jak to dziala" i mozliwosc zmontowania ich wiecej na potrzeby wlasne, lub jednego czy drugiego muzeum.

Co jest ciekawe nigdy nie bawilem sie architektura 32-bitowa na wieksza skale zwlaszcza w ARM a tym bardziej na produktach firmy Cypress takze to byl istny krok w nieznane. Nie wiedzialem nic, jak i na czym sie to programuje, jaki potrzebny jest programator czy nawet co to tak na prawde jest i dlaczego konstruktor wybral akurat to. dodatkowo z gerberow, czyili zestawu plikow, ktore wysyla sie do producenta w celu wyprodukowania plytek PCB, dostalem plytki ktore nie dosc, ze procesor sam w sobie ma 100 nozek, czyli po 25 sztuk na 14-sto milimetrowym boku, to jeszcze inne elementy dobrane byly tak, zeby bez na prawde dobrej lupy lub mikroskopu nie dalo sie tego poskladac. Konstruktor na prawde postaral sie, zeby zbyt latwo nikt tego nie probowal skladac we wlasnym zakresie.

Zaczalem w sumie od oprogramowania na to ustrojstwo, bo bez programu (firmware) calosc jest tylko martwa plytka i sluzy do nieczego. Gdy w koncu doczytalem w czym sie buduje oprogramowanie na procesor to po zalozeniu konta, zassaniu IDE i zainstalowaniu udalo mi sie odpalic projekt. Hmm, chociaz tyle, ze bez bledow sie pokazalo i jakby jestesmy w pozycji, zeby zbudowac wsad na procesor. No niestety to nie jest takie proste i jak to zwykle bywa przy budowie wyskoczyl szereg bledow w systemie, ktorego wczesniej nie widzialem i na tematy, ktorych nie znam. zeszlo mi dwa dni googlowania i dobre trzy kolejne siwe wlosy ale udalo mi sie zbudowac bootloader, czyli jakby baze do wczytywania docelowego programu.

Teraz po wyczekaniu prawie miesiaca przyszly plytki z Chin i w miedzyczasie elementy z mniej lub wiecej lokalnych sklepow elektronicznych. Mikroskop naladowany i gotowy do pracy wiec skladania nadszedl czas. Najpierw procesor, co poszlo mi dosc lawtwo, bo jak sie taka kostke utopi w kalafonii to cyna sama sie rowno naklada. Natomiast gdy przyszlo do lutowania kondensatorow w wymiarach 0402, czyli gdzie caly element ma 4mm dlugosci i 2mm szerokosci a czubek kolby na lutownicy ma jakies przynajmniej 5mm zabawa byla przednia. Nawet gdy cos wlutowalem krzywo, lub zostawilem blob cyny na jednym koncu to bez mikroskopu lub mocnej lupy i tak nie widac :) Aczkolwiek zajelo to troche czasu i kiedy taki element spadnie na podloge, to mimo, ze nie mam dywanu tylko deski to szanse na znalezienie go sa raczej marne i bylo latwiej po prostu wziac nastepny :)
Takze ok, poskladalem plytke i test generalny, czyli termometr wycelowany na procesor i podpinamy napiecie. Albo stanie w ogniu albo sie zacznie bardzo mocno grzac albo moze cos jeszcze... ale okazalo sie, ze po podpieciu 5V calos stoi stabilnie i nic sie nie grzeje. Ok, to w takim razie moze warto by bylo sprobowac wgrac ten boot loader na plytke i zobaczymy co sie stanie.

Tu pojawil sie kolejny klopot. Programator do tych kostek firmy Cypress kosztuje jakies 100 dolarow bez centa, czyli wicej niz cale przedsiebwziecie, lub nawet gotowy projekt z polki, wiec trzeba bylo poszukac alternatywy. Po przeczytaniu dokladnie polowy internetu okazalo sie, ze czesc programistow z sukcesem programowalo kostki tej samej firmy ale poprzedniej generacji uzywajac prramatora J-LINK, ktorego mozna nabyc za rownowartosc okolo 35 zlotowek. zaden z nich oczywiscie nie opisal jak to zrobili mimo, ze nawet ponagrywali filmiki i wrzucili na Tuba, jak im to fajnie poszlo.

Oryginalne IDE firmy Cypress oczywiscie uznaje tylko ich wlasny programator i gotowy zbudowany projekt zapisuje w sposob, ktory jest tylko im wewnetrznie znany i nie za bardzo kompatybilny z czymkolwiek innym, z czego rodzi sie kolejny problem taki, ze mam zbudowany firmware i mam programator, tylko ze moj programator nie rozumie zposobu w jaki firmware jest zapisany i trzeba dokonac konwersji. Na szczescie w zyciu grzebalem w w tylu plikach binarnych i nie tylko zeby dosc szybko wykminic, ze Cypress doklada swoj wlasny "checksum" na koniec binarki psujac w ten sposob nie tylko wielkosc pliku ale tez caloksztalt, bo ten "cheecksum" nie zawsze jest na koncu pliku. Po krotce nie wiele trzeba, zeby przeinaczyc to co generuje oprogramowanie Cypress na cos, co jest rozpoznawane przez prawie kazdy programator na swiecie.

No to testujemy. Nacisnalem "Programuj" cos mignelo na ekranie i juz. Wrecz bylem zaskoczony, ze zamiast miliona problemow calosc trwala frakcje sekundy i cos zaczelo dzialac. Na plytce zaczela migac dioda, czyli pokazal sie stan gotowosci przyjecia docelowego programu. Po "przeinaczeniu" docelowego programu na ten sam format, nacisnalem "programuj" i jakies dwie sekundy pozniej mam gotowy produkt.

Podpialem go do kompa przez usb i nie tylko sie pokazal i zainstalowal bez problemu, ale tez pokacal ze karta SD ma pojemnosc 1GB, co bylo prawda.

Teraz zostaje tylko zainstalowac system i wszystko powinno grac :)

Na Koniec dorzuce fotke gdzie moja Amiga testuje czy dysk jest fizycznie sprawny przed formatem i instalacja Workbencha 1.3 na dysk twardy :) Ktos wie jak ?

:)
« Ostatnia zmiana: 2019.12.30, 02:09:29 wysłana przez sajmosia »

Maryjan

  • *****
  • Wiadomości: 5117
  • Miejsce pobytu:
    Skarżysko-Kam.
  • Scotch whiskey and West Highland Terrier
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #114 dnia: 2019.12.30, 15:43:54 »
Panie, straszna walka.
Tym bardziej cieszy, że wygrana.
"... podobno są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka."

Arczi78

  • *
  • Wiadomości: 5
  • Miejsce pobytu:
    Rybnik
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #115 dnia: 2019.12.30, 18:14:20 »
Witaj,  może Windows plus winaue plus adf z obrazem workbencha?
Jak coś to pisz poprowadzę Cię .
Pozdrawiam
Zx Spektrum +3,Timex 2048,2x Elwro Junior 800, 5x C64,  VIC 20,C16,C+4,C128D,3xA600,3xCdtv,2xAtari 800Xl,Sharp PC-1500,C1541,3xC1541 II , ~130 cartridgy do c64, Cp/m do C64 i kupa konsol i innych akcesorii

damik

  • Rosin sniffer
  • *****
  • Wiadomości: 835
  • Miejsce pobytu:
    Bytom
  • ZX Everyday
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #116 dnia: 2019.12.30, 20:27:58 »
A może jakiegoś nowszego gotowca tam wstawisz np: http://classicwb.abime.net/classicweb/gaae.htm ,preparujesz sobie to w WinUAE.
Dodatkowo warto mieć przynajmniej 2MB FastRam oraz 68010 i można uruchamiać gry i dema z HDD pod WHDload który jest już tam standardowo na pokładzie jak i wiele dodatkowych programów i narzędzi. Można jeszcze zmienić ROM na wersje 2.1 lecz nie jest to konieczne ... bo to działa nawet bez FastRamu, 68010 i nowszego ROM'a.
Mam coś podobnego w Commodore/Amiga CDTV z dorobionym wewnętrznym dyskiem SCSI 1GB ... cały do pełna jest zawalony wyselekcjonowanymi demami i grami działającymi prosto z niego.
« Ostatnia zmiana: 2019.12.30, 20:34:26 wysłana przez damik »
Wszystkiego po trochu: schwarz, mydło i powidło...

PABB

  • *****
  • Wiadomości: 788
  • Miejsce pobytu:
    Bielsko-Biała
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #117 dnia: 2019.12.30, 21:47:35 »
Mam coś podobnego w Commodore/Amiga CDTV z dorobionym wewnętrznym dyskiem SCSI 1GB ... cały do pełna jest zawalony wyselekcjonowanymi demami i grami działającymi prosto z niego.

... a jesteś w stanie wystawić obraz tego dysku? Mam pod Amigę tak dużo softu, że wyszukanie czegoś sensownego jest sporym problemem :)

damik

  • Rosin sniffer
  • *****
  • Wiadomości: 835
  • Miejsce pobytu:
    Bytom
  • ZX Everyday
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #118 dnia: 2019.12.30, 22:00:56 »
Mogę to kiedyś wystawić na jakiegoś googledrive, lecz nie teraz bo mam remont i moje CDTV wylądowało na dnie sterty kartonów z moimi gratami  ::)
Prędzej znajdę wypreparowaną i preinstalowaną wersję tego gotowca bez dogranych gier i demek, trzeba jeden wielki spakowany plik wgrać na pustą partycję i następnie uruchomić Amigę z przygotowanej dyskietki lub pliku adf z Goteka  gdzie jest program instalujący wszystko na docelowym dysku.
Wszystkiego po trochu: schwarz, mydło i powidło...

rzookol

  • ***
  • Wiadomości: 149
  • Miejsce pobytu:
    Lublin/Stasin
Odp: Cos z zupelnie innej beczki
« Odpowiedź #119 dnia: 2019.12.30, 23:38:07 »
W głównej CDTV mam karte z 8MB od Matze i IDE, oraz 68010 (zeby działało wychodzenie z Whdload). Karta kosztowała coś koło 220zł (czyli mniej niz konwertery sd2scsi), kupiona od rj1307 (polutowana profesjonalnie). Dodatkowo bootromy 2.30 (troche pozmieniane, z oktapussy, inaczej nie działa cdrom i ide). No i 3.1.

W ogolności polecam tę kartę od Matze: https://gitlab.com/MHeinrichs/CDTV-RAM-IDE


 w drugiej CDTV mam SCSI w złączu DMA, ale to tylko do projektu (nierozpoczętego) podmiany bootromu żeby startował z dysku SCSI a nie z wewnętrznego.
+2, +3, CPC128Plus, kilka Amigi, kilkadziesiąt Maków, walające się Commodore