Autor Wątek: Donacje  (Przeczytany 130 razy)

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 1032
  • Miejsce pobytu:
    Londyn
Donacje
« dnia: 2019.09.10, 13:43:18 »
Hejka,

Przez to, ze znajomi w pracy i nie tylko wiedza, ze lubie sie zajmowac starymi kompami przynosza mi raz od czasu artefakty, ktore wydaje im sie moga zakrawac na muzealne. Dzisiaj rano spotkala mnie mila niespodzianka. Pewien starszy gosc przyniosl dla mnie dwa laptopy i powiedzial:  "na pewno przydadza Ci sie w muzeum". Oba byly w jednej torbie na laptopa, co juz wydalo mi sie podejzane, bo gdy lekko potrzaslem zabrzeczal jakis metalowy element. Jak to mowia: "darowanemu koniowi..." Ladnie podziekowalem i zabralem je sobie na biurko. Wyjalem z szuflady zestaw mlodego majsterkowicza, czyli plastikowe pudleko srubokretow za 5 zlotych i pomyslalem, zobacze co w trawie piszczy. Faktycznie.... tzn w teorii..., tzn na pierwszy rzut oka trudno bylo powiedziec, bo moze w tej torbie byly dwa laptopy, ale na pewno w duzo wiecej niz dwoch czesciach. Pierwszy w miare kompletny to byla wersja Pentium II HP Omnibook 900, a drugi laptop to Dell Inspiron n5110 z silnikiem I5 w kilkunastu czesciach. Jako, ze w pracy nie specjalnie mam czas na puzle zostawilem go tylko z podejzeniem, ze chyba ktos w nim grzebal. Po co ? nie mam pojecia i moze byc tak, ze sie nie dowiem. Drugi laptop, mimo ze na pierwszy rzut oka wygladal ok, ma trzasnieta matryce. Mimo to otworzylem zeby zajzec, czy chociaz Caddy na dysk zostal ale jest i caddy i jakis dysk. Pod klawiatura znalazlem tez dodatkowe 128Mb RAMu.

Teraz ogolnie wiem, ze Della nie bede skladal, bo po prostu nie znajde na to czasu. Omnibooka sprobuje uruchomic na zewnetrznym monitorze ale tez juz wiem, ze nie bede dokupowal do niego matrycy.

Moral z tego taki, ze wlasnie w taki sposob przychodzi uodpornianie sie na donacje, bo jedyne co z tym moge zrobic, to przez ta matryce, bezpiecznie zutylizowac, trzymajac dawce w bledzie, ze zrobil mi przysluge, zeby nie zranic jego uczuc.
 
Takich donacji trafia sie duzo wiecej i na prawde, jak Klaud napomknal, tylko moze 1-5% tego co dostajemy ma jakas wartosc historyczna, lub muzealna. Jesli ktos ma cos w czesciach, lub z innych powodow niekompletne, to lepiej to wystawic na aukcje i jesli ktos nadal bardzo chce zrobic donacje, to przekazac zdobyte z tego pieniadze, bo wtedy rzad dorzuca drugie tyle (przynajmniej w UK).

Pozdr.

« Ostatnia zmiana: 2019.09.10, 13:53:00 wysłana przez sajmosia »

Maryjan

  • *****
  • Wiadomości: 4570
  • Miejsce pobytu:
    Skarżysko-Kam.
  • Scotch whiskey and West Highland Terrier
Odp: Donacje
« Odpowiedź #1 dnia: 2019.09.10, 19:14:16 »
To fakt. Z laptopami to nie ma czasami co zrobić, szczególnie, jak są w częściach.
Cwany dziadek, pozbył się złomu dla muzeum :)

Jeśli chodzi o tego Dell-a, to na 99% grafika padnięta.
"... podobno są dwie szkoły, Falenicka i Otwocka."