Autor Wątek: Zin80 numer 3  (Przeczytany 4533 razy)

Skinner

  • ****
  • Wiadomości: 326
  • Miejsce pobytu:
    Wlkp PL
Odp: Zin80 numer 3
« Odpowiedź #45 dnia: 2020.07.10, 23:42:25 »
Niestety, lekturę zostawiłem sobie na urlop :)
2x 48k+, +2, HQ48 (under construction)

popocop

  • *****
  • Wiadomości: 693
  • Miejsce pobytu:
    Warszawa
Odp: Zin80 numer 3
« Odpowiedź #46 dnia: 2020.07.12, 11:09:46 »
Pewnie większość z Was zapoznała się z trzecim numerem Zina, niektórzy nawet z papierowego egzemplarza. Jakie macie wrażenia z lektury?

Jak dla mnie na starcie odpada 20 stron magazynu, bo kursy programowania w ogóle mnie nie interesują. Artykuł o przygodówkach miejscami jest wątpliwy merytorycznie przez sformułowania typu Epoka gier tekstowo-przygodowych po 1986 roku na ZX Spectrum w zasadzie się skończyła, nie licząc kilku tytułów powstających w późniejszym okresie (w bazie Spectrum Computing jest ponad 900 tekstówek z lat 1987-92) albo zaliczenie do polskich gier produkcji Stefana Ufnowskiego, czyli pana urodzonego w Anglii i piszącego gry po angielsku na tamten rynek.
Dziwi trochę niekonsekwencja w rozmiarze i ilości ilustracji. Screenshot z Shadow of the Beast dla Nexta na całą stronę? Po co? Chociaż to i tak lepsze niż rozkładówka z IK+ z numeru 2. W recenzji Valley of Rains podobnie - screen tytułowy na prawie całą stronę, a z samej rozgrywki tylko jeden obrazek.
W opisie Spectrum Next podobało mi się zwrócenie uwagi na jego wady - o nowym sprzęcie trzeba pisać obiektywnie, a nie wiwatować, że po prostu istnieje.
Bardzo ciekawe teksty dotyczące Timexa 3256 i kolorów w Jupiterze ACE.

Magazyn czytałem z pliku pdf, więc nie oceniam jakości druku i papieru.
ZX Spectrum +2 & PicoDiv SD,
Timex 2048 & divIDE 57c

tooloud

  • *****
  • Wiadomości: 2686
  • Miejsce pobytu:
    Warszawa
  • mydłem go!
Odp: Zin80 numer 3
« Odpowiedź #47 dnia: 2020.07.13, 00:29:28 »
To ja się tylko odniosę tylko do części o grach tekstowo- przygodowych. "W zasadzie" - bo skończył się boom na tego typu gry. Lwia część kultowych tytułów została napisana przed 1987 rokiem i szukanie tytułów AAA wydanych po tym roku i sprzedawanych oficjalnie na kasetach jest misją dość utopijną. To, że ktoś sobie napisał w domu grę nie zmienia prostych faktów rynkowych. Gry tekstowe przestały być wydawane w takich ilościach jak były wcześniej, bo popyt na nie spadł. Pomysł z lat 70tych wypalił się wraz z nowymi możliwościami nowych komputerów, już 16bitowych.

Odpaliłem tą bazę - 1987-1992 dobrnąłem do połowy - to gry robione w większości przez zwykłych userów, powstała dosłownie garść tytułów wydanych i sprzedawanych w sklepach.

Ze Stefanem Ufnowskim jest sytuacja zerojedynkowa. Niewymieniony - to znajdzie się zawsze ktoś, że o Ufnowskim nikt nie wspomniał "a to przecież polski akcent i co z tego, że na Zachodzie" (a serio - jeszcze się okaże, że ktoś inny nie mieszkał w Polsce jak cośtam napisał) więc średnio do mnie trafia akurat ten argument.

Ale z jednym masz rację - oba sformułowania niezręczne.

Przyjmijmy, że moim zdaniem jako kogoś kto zbiera akurat taki rodzaj gier w i nie grał/gra - epoka gier tekstowych po 1986 roku na ZX Spectrum (w sumie nie tylko na ten komputer) w zasadzie się skończyła. A Ty oczywiście możesz mieć inne zdanie. Dzięki za uwagi!
dużo sprzętu mało czasu.

Tygrys

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 4183
  • Miejsce pobytu:
    Warszawa
  • mistrz ceremonii
Odp: Zin80 numer 3
« Odpowiedź #48 dnia: 2020.07.13, 09:30:34 »
dzięki popocop za wyrażenie opinii. Takie zabiegi z obrazkami robi się po to aby pismo nie było ścianą tekstu...

matofesi

  • *****
  • Wiadomości: 1808
  • Miejsce pobytu:
    Toruń/Poland
Odp: Zin80 numer 3
« Odpowiedź #49 dnia: 2020.07.13, 09:46:54 »
A w wypadku Shadow of the Beast wypadło trochę niezręcznie, bo na papierze obrazek trafił na początek rozkładówki i wygląda trochę jakby miał mieć związek z tekstem o ETI do Jupitera ;)
Ale to takie drobne rzeczy, na które człowiek zwraca uwagę zwykle jak jest już za późno, bo całość ma już ładnie wydrukowaną na papierze :)