Autor Wątek: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa  (Przeczytany 930 razy)

Gryzor

  • *****
  • Wiadomości: 1799
  • Miejsce pobytu:
    Warszawa
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #15 dnia: 2020.06.18, 18:27:00 »
Sajmosia - pokaz mi ten kluczyk za 12% z ebay do Win/Offica ?
Co wiecej jak zadzwonisz na Hot-Line do M$ to tez nie masz gwarancji ze wersja jest legalna.
To wychodzi dopiero w kontroli :-)

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 1221
  • Miejsce pobytu:
    Terra Prime
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #16 dnia: 2020.06.18, 18:37:11 »
Sajmosia - pokaz mi ten kluczyk za 12% z ebay do Win/Offica ?

@Gryzor, nie wiem co Ci powiedziec.

Robilem to wiele razy i zazwyczaj dzialalo. Jesli klucz nie dzialal, to czesto szybko dostawalem nastepny, ktory dzialal.
Efekt jest taki, ze Office jest zaaktywowany normalna droga jaka robia to Redmondyci. Tesciowa do dzisiaj ma Windows/Office i nigdy nie miala z nim problemu.

Pozdr.


redhawk

  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #17 dnia: 2020.06.18, 20:16:31 »
G2A to kompletnie inna para kaloszy niz Epic, Steam czy GOG. G2A to takie allegro gdzie ososba prywatna moze sprzedac swoj nieaktywowany klucz za ile jej sie chce. To jest legalne, ale niektore sa kupowane kradzionymi kartami czy pochodza z innych przewalow wiec stad ciagle dymy z tymi sklepami.

To ze klucze do softu z ebaya dzialaja to nie znaczy ze sa legalne - bo nie sa, przynajmniej w uznaniu producenta. Wystarczy o tym poczytac na necie. Pochodza z OEMow, studenckich przydzialow i wielu innych sztuczek - sam taki mam ale nie twierdze ze jest 100% legalny.

A jeszcze inne, jak sam odkryles, to totalna sciema :)

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 1221
  • Miejsce pobytu:
    Terra Prime
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #18 dnia: 2020.06.18, 21:03:06 »
G2A to kompletnie inna para kaloszy niz Epic, Steam czy GOG. G2A to takie allegro gdzie ososba prywatna moze sprzedac swoj nieaktywowany klucz za ile jej sie chce.

Tak samo na Ebay. Wiekszosc mi sie trafia ok. Tylko ten jeden ostatnio tak ewidentnie nawet nie sciemnial, ze to nowa metoda aktywacji, tylko od razu prosto z buta, ze to Crack i dolozyl do tego instrukcje. Co do legalnosci "softu" typu "Micro" to tez bym polemizowal, ale dla wlasnego spokoju zawsze chce zaplacic chociaz symboliczna kwote za cos, co Redmondyci juz i tak sprzedali i sa gotowi mi zaktywowac na maszynie. Na Pewno z tym sie czuje lepiej niz z jakimkolwiek Crackiem i nie boje sie, ze tesciowej kiedys wyskoczy komunikat typu "padles ofiara". Te klucze z Ebay czy G2A dzialaja. To nie jest tak, ze na kazdym kroku i za kazdym rrogiem ktos chce Ci ukrasc dwa dolary, w co niektorzy mocno wierza. Wszystkie gry, ktore pokupowalem do dzisiaj mam przypiete do konta na steamie czy cokolwiek tam w danym czasie kupilem. G2A, czy kilka innych, ktore robia to samo dziala tak, ze trzymaja pieniadze za klucz i sprzedawca ich nie dostaje, dopoki nie potwierdze, ze klucz dziala.  To dodaje jakies 40 groszy za serwis ale jestes pewien, ze dostaniesz dzialajacy klucz, lub pieniadze spowrotem.

Do Steama mozna kupic np losowe paczki pieciu czy dziesieciu gier za np dziesiec dolcow. Wszystkie te paczki sie aktywuje tak samo jak kazda inna gre przez klienta albo na stronie Steama, taze nie jestem pewien, czy ten system tak latwo oszukac. Jesli ktos zaktywue kluczyk raz, to chyba ciezko by bylo uzyc go jeszcze raz uzywajac takiego samego klienta.

Ale co ja wiem, nie mam sklepow po calym swiecie... :P


Gryzor

  • *****
  • Wiadomości: 1799
  • Miejsce pobytu:
    Warszawa
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #19 dnia: 2020.06.19, 10:38:38 »
W tym dowcip - to ze system sie aktywuje nie znaczy ze jest legalny. Ludzie kupuja na aukacjach klucze po 10zl i mysla, ze jest ok. A nie jest, ale to tez trudno wyjasnic, bo czesto firmy i tak na tym zarabiaja (tyle ze mniej niz na boxach), ale otwarcie sie nie przyznaja, bo i tak lepiej sprzedac licencje za 10zl niz wcale. Przypomnijcie sobie ostatnie historie o odsprzedazy uzywanego oprogramowania na terenie EU - niby mozna ale jednak nie mozna.
Co ciekawe takie wersje mozna aktywowac przez hotline, bo tam siedzi automat do aktywacji, a nie prawnik.

sajmosia

  • *****
  • Wiadomości: 1221
  • Miejsce pobytu:
    Terra Prime
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #20 dnia: 2020.06.19, 10:52:40 »
Cytuj
czesto firmy i tak na tym zarabiaja (tyle ze mniej niz na boxach)

Gry, ktore kupuje sa najczesciej albo juz poza meritum swietnosci albo wrecz zakrawaja na retro.
Np gra "Call of Duty" ta pierwsza oryginalna zprzed 15+ lat, czy pierwszy "Far Cry" to sa gry nadal swietne a co wiecej dzialaja na komputerach sprzed 15 lat, co mi bardzo pasuje.

Cytuj
lepiej sprzedac licencje za 10zl niz wcale

Jesli ja jestem zadowolny, bo kupilem taka gre tanio (zamiast np ukrasc crackiem) a producent nadal ma z tego zarobek, to w czym problem ?

matofesi

  • *****
  • Wiadomości: 1803
  • Miejsce pobytu:
    Toruń/Poland
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #21 dnia: 2020.06.19, 10:59:28 »
Mam wrażenie, że Gryzor mówi o licencjach od MS a nie na gry. A tu sprawa jest zawsze dyskusyjna - z jednej strony są bezsensowne ograniczenia w dysponowaniu towarem, który kupiłeś (bo producent się upiera, że nie sprzedaje ci programu tylko prawo do jego użytkowania i jak tanio to zwykle przywiązane do konkretnego sprzętu), z drugiej prawa krajowe i unijne, które zasadniczo mówią, że producent jest "gupi i ma wszy na pempku". A w środku BSA z przyległościami, które chodzi na pasku MS i usiłuje udowadniać, że odkupiona licencja OEM jest "nielegalna" i że producent traci na takich licencjach straszliwe pieniądze.

Ogólnie cała sprawa licencji na soft MS jest pogięta i niezmiernie się cieszę, że od dłuższego już czasu mnie nie dotyka :D


dely

  • ***
  • Wiadomości: 143
  • Miejsce pobytu:
    Radom
  • Trzcinowy Zakapior
    • atari.area
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #22 dnia: 2020.06.27, 22:09:16 »
Robilem to wiele razy i zazwyczaj dzialalo. Jesli klucz nie dzialal, to czesto szybko dostawalem nastepny, ktory dzialal.
Efekt jest taki, ze Office jest zaaktywowany normalna droga jaka robia to Redmondyci. Tesciowa do dzisiaj ma Windows/Office i nigdy nie miala z nim problemu.
Proszę żebyś nie poczuł się urażony, ale jeśli liczysz, że Office można kupić za 3 dolary, to coś jest chyba nie tak.

To, że klucz daje się aktywować i pakiet działa, nie oznacza że nabyłeś legalnie Office. Ja już bym wolał wydać te 3 dolary na piwo i używać wersji z kluczem wpisanym z keygena. Byłaby tak samo legalna, a chociaż wypiłbym wcześniej kilka piw.

Cytuj
“Domeną paserstwa nieumyślnego jest to, iż sprawca nie wie, że rzecz będąca przedmiotem jego działań została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, lecz w konkretnym układzie okoliczności faktycznych, w których podejmuje określone czynności w stosunku do rzeczy, istniały możliwości powzięcia przez niego przypuszczenia, że rzecz została uzyskana za pomocą takiego czynu. Innymi słowy sprawca tego przestępstwa nie zdaje sobie sprawy, chociaż mógł i powinien przypuszczać na podstawie towarzyszących okoliczności, że nabywa lub pomaga do zbycia albo przyjmuje lub pomaga do ukrycia rzeczy, która pochodzi z czynu zabronionego”.
Wyrok Sądu Najwyższego z 30.09.2016 r., sygn. akt II KK 355/16

Myślę, że w przypadku jakiejkolwiek kontroli opowiadanie o kupowaniu paczek na Steam i kluczy na G2A byłoby zbyte uśmieszkiem przez nawet początkującego prokuratora :) Szanujmy się Panowie.

Z drugiej strony barykady ~ http://www.atari.org.pl/

mick2020

  • *
  • Wiadomości: 4
  • Miejsce pobytu:
    Berlin
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #23 dnia: 2020.06.28, 09:38:39 »
Kupiłem tak autocada za około 5000 zł (interesował mnie tylko oryginał) w przeliczeniu. Sprawa działa się w USA.
Dostałem CRACK-a w niby to oryginalnym opakowaniu z oryginalną płytą.
Pieniądze dostałem z ubezpieczenia - no ale to trwało , jednak sprzedawca dalej ma konto na ebay-u i coś tam nieraz sprzedaje.
Z moich obserwacji wynika , że skoro tak sprzedają soft to musi ten numer nieraz się udawać skoro nikt tym się nie zajmuje.
Podobna syt jest na polskim allegro. Większość kluczy jest... sami wiecie jaka... (może i się aktywują ale nie są w żaden sposób legalne - giną często ze szkół)
Pozdrowienia

Rzeznik

  • *****
  • Wiadomości: 1913
  • Miejsce pobytu:
    Katowice
Odp: Jak rozpetalem kolejna burze Ebayowa
« Odpowiedź #24 dnia: 2020.06.28, 13:11:13 »
Proszę żebyś nie poczuł się urażony, ale jeśli liczysz, że Office można kupić za 3 dolary, to coś jest chyba nie tak.
To, że klucz daje się aktywować i pakiet działa, nie oznacza że nabyłeś legalnie Office. Ja już bym wolał wydać te 3 dolary na piwo i używać wersji z kluczem wpisanym z keygena. Byłaby tak samo legalna, a chociaż wypiłbym wcześniej kilka piw.

Ja bym jednak wstrzymał się z wyrokowaniem, oczywiście ten klucz Sajmosi śmierdzi z daleka przewałem, jednakże w różnych krajach jest różne prawo i to co u nas jest całkowicie nielegalne w UK może jednak legalnym być (nie mówię, że w tym przypadku tak jest - to pewnie wymaga osobnej analizy). Dobre parę lat temu pracowałem w IT w dość dużym korpo i zajmując się takimi rzeczami, spotkałem się z sytuacją odsprzedaży przez kogoś  na allegro licencji OEM na Office, która jak wiadomo jest przypisana do danego komputera i nie może być odsprzedana. Owszem tak było ale w Polsce. Co się przy okazji dowiedziałem, to że w Niemczech Microsoft dostał w podobnej sprawie solidny wpierdziel w Sądzie, gdzie Sędzia wyraźnie stwierdził, że licencja licencją ale ich prawo jest ważniejsze i skoro coś się posiada to można to odsprzedać. Tym sposobem, Niemcy mogli sobie te licencje dowolnie odsprzedawać, a w PL można było dostać za to solidną karę.