Autor Wątek: Konkurs serwerowe opowieści  (Przeczytany 405 razy)

PABB

  • *****
  • Wiadomości: 863
  • Miejsce pobytu:
    Bielsko-Biała
Odp: Konkurs serwerowe opowieści
« Odpowiedź #15 dnia: 2020.07.30, 15:18:47 »
... z racji wykonywanego zawodu mam sporo takich opowieści - dla znacznej części konieczne byłoby wstępne nawalenie się jak szpak, żeby przeszły przez gardło :) Czasami są zabawne (przynajmniej z perspektywy czasu) - czasami nawet ich wspomnienia powodują zimny pot na czole :)

Z tych zabawnych:
a) jeden z klientów (firma handlowa z pierwszych stron gazet) miał firmową drużynę  kolarską, której spora część przyjeżdżała do pracy pedałując zawzięcie. Po przebraniu się w cywilne stroje, robili szybką przepierkę a spodenki i koszulki rozwieszali z tyłu szaf z macierzami (dmuchają front-to-rear) żeby szybciutko wyschły (serwerownia miała system utrzymywania wilgotności w pomieszczeniu, więc dramatu dla infrastruktury nie było) :)

b) ekipa remontowa u innego klienta (pewnie pierwsza piątka komercyjnych DC w kraju), podczas szybkich prac "zabezpieczyła fronty" kilku szaf folią malarską. Biorąc pod uwagę kierunek przepływu powietrza widok zasysanej przez perforację w drzwiach szaf folii pozostanie mi w głowie do końca życia :)

c) jeden z klientów wykonał pomieszczenie w oddalonej lokalizacji (kilkanaście km po świetle) do utrzymywania wyniesionej kopii danych. Co zabawne, nikomu z projektujących nie przeszkadzało, że przez to pomieszczenie biegnie ciąg rurowy do głównego węzła wodnego :)

O przypadkowym uruchomieniu instalacji gaszenia gazem w której ktoś nie założył tłumików - co spowodowało uszkodzenie w perspektywie kilku, kilkunastu dni blisko 200 dysków nie wspomnę :)

A z ciekawszych procedur, które ciągle robią na mnie spore wrażenie, to np. uruchomienie turbiny gazowej do zasilania generatorów prądotwórczych w baaardzo znanym DC.