speccy.pl
Facebook Like


SPECCY.PL

[SPECCY.PL PARTY 2020.1]

[WIKI SPECCY.PL]
Polecamy

Polskie Komputery
KOMITET SPOŁECZNY KRONIKA POLSKIEJ DEMOSCENY
PIXEL HEAVEN 2020
AYGOR
Forum ZX Spectrum
Zawartość panelu chwilowo niedostępna
Archiwum plików ZX Spectrum
Nawigacja
Licence to Kill
LICENCE TO KILL

Gdyby jakiemuś spectrumowcowi zadano pytanie jaka firma software'owa kojarzy mu się z wydawaniem gier opartych na filmach, to z dużym prawdopodobieństwem odpowiedziałby, że Ocean. I nie ma w tym nic dziwnego, bo wspomniana firma wydała na Spectrum ponad 20 komputerowych wersji znanych filmów. "Cobra", "Rambo", "RoboCop" któż nie zna tych gier? Ocean zdobył prawa do "komputeryzacji" wielu tytułów, ale nie był monopolistą na rynku. Wśród konkurencji była firma Domark, która zdobyła prawa do wydania m.in. gier opartych na filmach o słynnym asie brytyjskiego wywiadu Jamesie Bondzie. Jedną z gier o agencie 007 jest "Licence to Kill", którą chcę tu przedstawić.

"Licence to Kill" została wydana w 1989 roku i jest oparta na filmie o tym samym tytule. Zadaniem dzielnego Jamesa - zarówno w filmie, jak i w grze - jest dorwanie złego Sancheza. Aby do tego doszło trzeba przejść 5 etapów o charakterze zręcznościowym. Mają one dwie cechy wspólne - pionowy scrolling ekranu i widok z góry. Poza tym zdecydowanie się różnią i w każdym z nich zasady gry są inne. Zaczynamy od lotu helikopterem i pościgu za jeepem. Jeepa można zniszczyć przez ostrzeliwanie go, ale nie jest to konieczne. Grunt to dotrzeć do końca etapu w jednym kawałku, unikając kul wroga i zabudowań, o które można się rozbić. Po opuszczeniu pokładu helikoptera James musi pieszo przemierzyć zabudowany teren. Ludzie Sancheza oczywiście będą próbowali w tym przeszkodzić, ale nie po to agent 007 ma licencję na zabijanie żeby się z nimi cackać. Po opróżnieniu kilku magazynków James dociera do lotniska i ponownie wsiada do helikoptera. Tym razem nie będzie pościgu za jeepem tylko karkołomna próba złapania samolotu Sancheza na linę w powietrzu. Brzmi nierealnie, ale jest jak najbardziej wykonalne. Sanchez złapany! Jak się za chwilę okaże nie na długo. Ale póki co, czas na udaremnienie przemytu sporej ilości narkotyków Sancheza. Któremuś z pływających nurków zabieramy harpun, unikamy strzelających pontonów i czekamy aż pokaże się hydroplan. Kiedy to nastąpi strzelamy harpunem do hydroplanu i mamy darmową jazdę na nartach wodnych (z tym, że bez nart). Prując po wodzie za samolotem podciągamy się na linie by w końcu wejść do niego i pomyślnie zakończyć etap. Pozostaje jeszcze etap ostatni - pościg ciężarówką za zbiegłym Sanchezem. Napotkane na drodze samochody spychamy na pobocze, w ostatnim jest Sanchez, którego traktujemy tak samo. Tym razem już nam nie ucieknie.

Grafika towarzysząca zmaganiom Bonda z Sanchezem jest wykonana starannie i choć w większości monochromatyczna, to gdzieniegdzie udało się wstawić trochę dodatkowych kolorów. Animacja postaci i przesuw ekranu są płynne. Jeśli chodzi o dźwięk to gra ma dwie wersje: 48 i 128. Wersja 48 posiada dźwięk generowany przez beeper i nie jest on najwyższej jakości, a przede wszystkim jest go mało. Wersja 128 ma dźwięk generowany przez układ AY i jest on nieporównywalnie lepszy od tego z beepera. Efektów jest dużo, podobnie jak i muzyki, która pojawia się nie tylko w menu, ale i podczas gry. Wersja 128 działa na Spectrum 48 z dołączonym AY, więc jak ktoś ma taki sprzęt, to niech zapomni o graniu w wersję 48 i od razu ładuje 128. Sterowanie odbywa się przy pomocy klawiatury lub joysticka (Kempston bądź Sinclair). Poziom trudności jest dość niski i "Licence to Kill" można łatwo ukończyć. Jej grywalność jest jednak na tyle wysoka, że nawet po ukończeniu często się do niej wraca.

Życzę miłej zabawy i idę na kieliszek wstrząśniętego, ale nie mieszanego Martini.

Ocena dotyczy wersji 128.

Licence to Kill (C) 1989 Domark
Grafika: 80%
Dźwięk: 85%
Ogólnie: 80%

Piotr "PopoCop" Szymański
1
Tygrys dnia 06.06.2012 12:19:06

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?